proznosc

Wpisy

  • niedziela, 18 października 2009
    • Annayake

      Jakiś czas temu zostałam uszczęśliwiona mini zestawem kosmetyków Annayake. Nie znałam firmy, nie znałam ceny, kojarzyłam tylko jej "orientalne" pochodzenie i dystrybucję przez Douglasa, podeszłam więc do nich wolna od uprzedzeń i oczekiwań, jakie budzą we mnie marki typu Dior czy Chanel.

      Kosmetyki, w liczbie 4, zużyłam, przy czym żaden, poza żelem myjącym, nie powalil mnie na kolana. Powaliła za to ich cena, której nie omieszkałam sprawdzić po zakończeniu testów. Toż to rozbój w biały dzień! Kosmetyki o działaniu przyzwoitym, ale nie super-extra, za to w cenach kosmicznych. Nie, nie i jeszcze raz nie.

      Wszystkie kosmetyki pochdzą z serii Annayake Ultratime:

      Annayake MaseczkaMaska Anti-temps Action 50 ml / 55 euro

      żelowo-kremowa maska o dość tępej konsystencji. Trudno się ją nakłada, bo jest - jak na mój gust - zbyt żelowa. Ma nawilżać i łagodzić, zapewniać ochronę przed wolnymi rodnikami i w efekcie dawać promienną, gładką skórę (jak widać, producent nie wysilił się bardzo w kwestii PR'u). W zasadzie nie mam się o co przyczepić, bo maska dokładnie to robi: nawilża i odżywia. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że maseczka nawilżająca z Lidla, kupiona za 2.5 euro, robi dokładnie to samo, nie podnosząc mi przy tym ciśnienia ceną ;)

      Skład: Water, Glycerin, Cetyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Polyglyceryl-10 Oleate, Butylene Glycol, Beheneth-20, Peg-150,  Stearic Acid, Peg-150 Sterate, Palmitic Acid, Alcohol, Methylparaben, Parfum, Alcohol Denat., Propylparaben, Tricaprylin,  Lecithin, Tocopherol, Tocopheryl Linoleate, Glycyrrhetinyl Stearate, Glycosphingolipids , Lauric Acid, Hydroxyisohexyl 3cyclohexene carboxaldehyde, Myristic Acid, Mica, Alpha Isomethyl Ionone, Glycerin/Oxybutyiene Copolymer Stearyl Ether, Pyrus Cydonia seed extract, Titanium Dioxide, Linalool, Dipentene, Hydrolyzed yeast protein,Amyl Cinnamal Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, mandarin Orange Fruit Extract, Panthetine, Inositol, Pyrdoxine Hcl,  Retinyl Palmitate, Ethyl Linoleate, Carmine, Mays (Corn) oil, Royal Jelly, Cyanocobalamin, Riboflavin Tetrabutyrate.

       

      Annayake kremAnnayake Ultratime Creme Premiere Anti-Temps Action 50 ml/99 euro (!!!)

      No sorrry, ale to najsłabszy elemeny zestawu, szczególnie biorąc pod uwagę cenę. Patrząc na analizę składu (na przykład tutaj) nie ma tu niczego imponującego:

      Skład: Aqua, tricaprylin, butylene glycol, phenyl trimethicone, squalane, cetyl alcohol, glycerin, cetyl palminate, stearic acid, behenyl alcohol, dimethicone, glyceryl stearate, peg-45 stearate, phytosteryl glucoside, phenoxyethanol, methylparaben, parfum, beheneth-20, glycosphingolipids, butylparaben, tocopheryl acetate,  glycyrrhetinyl stearate, sodium lauryl phosphate, carbomer, oryzanol sodium hyaluronate, tocopherol, sodium polyacrylate, arctium lappa root extract, hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, alpha-isomethyl ionone, linalook, limonene, amyl cinnamal, citronellol, buthylphenyl methylpropional, benzyl benzoate, 414902/O1E.

      Niestety, w działaniu krem także się nie popisał. Ma ładny, delikatny zapach, i ciężką konsystencję, która jednak nie była wystarczająca, bym rano budziła się bez wrażenia za ciasnej skóry. Po systematycznym zużyciu małego promo-słoiczka, nie zauważyłam zmian w strukturze skóry, poprawy kolorytu, minimalnego wpływu na moje pierwsze zmarszczki i niedoskonałości (moje ulubione kremy przeciwzmarszczkowe najczęściej działają też na zmiany trądzikowe). Ba, skóra płakała o nawilżenie, którego nie zapewnił jej też:


      Annayake fluidUltralisse Fluide Anti-Rides (Line-lift essence) 30ml/89 euro

      Lejąca, rzadka konsystencja. Wchłania się pozostawiając na skórze lepką warstwę. Nie liftinguje. Nie nawilża. Na dłuższą metę (mała tubka) j.w., tzn w działaniu równie nieefektywny jak krem. Skóra nie wykazała żadnych zmian na plus, na minus zresztą też, poza pewnym przesuszeniem.

      Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Dimethicone, Cyclomethicone, Polyperfluoromethylisopropyl ether, sulfated sodium alginate, PED-150 Stearate, Carbomer, Methylparaben, Cethyl Alcohol, Glycerin/oxybutylene copolymer stearyl ether, Glyceryl stearate, Potassium hydroxide, Sodium Polymethacrylate, Parfum, Polyglyceryl 10 myristate, Sodium trideceth-3 carboxylate, hydrolyzed conchiorin protein, Sodium hyaluronate, Propylparaben, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, Alpha-isomethyl opmome, Linalool, Limonene, L40305/00A.

      Annayake żelCleansing foam fresh softener

      I to jest w zasadzie jedyny kosmetyk z tej serii, który mnie kompletnie, niepodważalnie i kategorycznie zachwycił. Jeden z lepszych zmywaczy do twarzy, jakie miałam, bardzo przypomina różowy krem-piankę do cery wrażliwej Estee Lauder. Daje sobie radę z kilkoma warstwami pudrów, skrobi, filtra i czegokolwiek, co pod filtrem miałam. Do tego ową radę daje nalożony w niewielkiej ilości. Bez wysuszania cery. Co mnie martwi, to fakt jego istnienia na eBayu, ale nie na stronie firmy, z czego wnioskuję, że mógł zostać wycofany, chlip chlip.

      Skład: Water, Glycerin, Stearic Acid, Myristic Acid, Potassium Hydroxide, Lauric Acid, Palmitic Acid, Butylene Glycol, Behenyl Alcohol, Disodium Phosphate, Tea-Cocoyl Glutamate, Peg-100 Hydrogenated Castor Oil, Poloxamer 188, Methyl Gluceth-10, Parfum, Glycerin/Oxybutylene Copolymer Stearyl Ether, Linoleic Acid, Angelica Archangelica Root Extract, Tocopherol, Glycyrrhetinyl Stearate, Methylparabene, Hydroxy-Isohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Alpha-Isomethyl Ionone

      Ogólnie, biorąc pod uwagę wielkie halo, jakie Douglas robi wokół Annayake, oraz ich koszmarne ceny, kremy są nie do przyjęcia. Po raz kolejny okazuje się, że im bardziej bardzo-ekskluzywne kosmetyki (La Prarie, Sisley), tym mniej mają do zaoferowania.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      joannea
      Czas publikacji:
      niedziela, 18 października 2009 20:48
  • niedziela, 11 października 2009
    • VSM Puur Mama BBBB-crème

      Padło i na mnie: zamiast komentować ostatnie osiągnięcia w wypełnianiu zmarszczek i nawilżaniu,  przez najbliższe miesiące dominującym tematem będą kosmetyki dozwolone w ciąży (albo: czym na Boga zastąpić kwasy i Retinoidy???) oraz profilaktyka (i na profilaktyce, mam nadzieję, się zakończy) przeciwrozstępowa. Nie, nie żebym przestała być sobą: na pocieszenie - no, bo w końcu rozstałam się z wieloma ulubionymi kosmetykami) mam walizkę kremów-dla-przyszłych-mam.

      Na pierwszy ogień idzie lokalna tutejsza produkcja:

      VSM Puur Mama BBBB-crème

      €12,95 (250 ml)

      Skład: Aqua, Persea gratissima (avocado) oil, alcohol, glycerin, ceteraryl alcohol, Aesculus hippocastanum, Arnica montana, ceteareth-20, citric acid, sodium hydroxide, tocopherol, caprylic-capric trigliceride, ascorbyl palmitate, ascorbic acid.


      Tak, w składzie nie ma perfum!!! niestety, odbywa się to kosztem wydzielanego przez krem minimalnie chemicznego zapachu.

      Cóż oznacza owo BBBB? W niderlandzkim borsten, buik, billen en benen, bo krem ma dbać o skórę piersi, brzucha, pośladków i nóg. Producent obiecuje dokładnie to samo, co każdy inny producent kremów przeciw rozstępom dla ciężarnych: krem ma zapobiegać przed utratą wilgoći, uelastyczniać skórę, a także wspomagać krążenie, przez co - i tu stosunkowa nowość, albo też inni producenci poprostu jeszcze nie wpadli na umieszczenie na ulotce takowej informacji - ma wspierać w pielęgnacji zmęczonych nóg i żył. Sprytne, prawda? Przeraża nieco ilość alkoholu, niemniej, wiele kosmetyków naturalnych uszczęśliwia nas taką jego ilością -przy naturalnych formułach wysoka zwartośc alkoholu wydaje się być uzasadniona.

      Jak dalej twierdzi ulotka, nie mamy tu do czynienia z kremem, ale z naturalnym środkiem leczniczym! Cóż, zawiera 10 g (na 100 g produktu) Arnica montana, czyli arniki i 5 g Aesculus hippocastanum, czyli kasztanowca zwyczajnego domieszanego do kremu z witaminą E. Miło, ża zawartość składników naturalnych jest aż tak wysoka, niemniej w użytkowaniu krem zachowuje się - cóż, jak zwykły krem. Wchłania się normalnie, nie pozostawia naskórze lepkiej warstwy (choć nie znika do zera).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      joannea
      Czas publikacji:
      niedziela, 11 października 2009 21:12

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

Książka skarg i zażaleń: proznosc@gmail.com