proznosc

Wpis

środa, 15 lutego 2012

Kosmetyki w Holandii

Zaczynamy cykl: co kosmetycznego warto kupic w NL (moim, ograniczonym, zdaniem).

 

Holandia nie ma takiego az wyboru najrozniejszych firm, jak Polska; widoczne jest to szczegolnie w kolorowce, z ktorej nie przypominam sobie typowo “lokalnych” marek (poza Rituals, o czym nizej) dostepnych w drogeriach (Kruidvat, Etos I czasami Trekpleister). Kroluje tu L'oreal I Rimmel, oraz pozostale z najpopularniejszych, swiatowych firm. W ekskluzywnych drogeriach (Ici Paris, Douglas I Sephora) to samo – Dior, Chanel & spolka.

 

 

 

Troche lepiej wyglada tu rynek pod wzgledem kosmetyki pielegnacyjnej: istnieje tu na przyklad siec sklepow Rituals sprzedajacych wlasne kosmetyki, ktore mozna znalezc w kazdym wiekszym miescie. Rituals oferuja intensywnie pachnace produkty do pielegnacji ciala, a od jakiegos czasu takze do makijazu. Rituals sa uznawane w Holandii za dobra, w miare luksusowa marke, choc osobiscie nie powalily mnie na kolana. Maja  w ofercie dosc interesujace produkty, np. puder ze sproszkowanym ametystem, jednakze, z tego, co pamietam, ametystow bylo w nim bardzo malo, duzo natomiast wsystkich innych, typowych pudrowych wypekniaczy (poczatek skladu bodajze mika i squalane).

 

Druga z firm, z ktorymi mialam mala stycznosc to Green Land, producent snobujacy sie na ekologicznego, jednak tylko niektore z jego produktow mozna do takowych zaliczyc – jakis czas temu przetoczyla sie przez Femi dyskusja na ten temat. To, co ma rzeczywiscie eko, ma niezle, natomiast te kosmetyki, ktore nie sa naturane, zdaja sie byc, coz, najzwyklejsze. Do tego nie odpowiadaja na maile... Green Land sa na pewno dostepne w Etosie, coc w dosc ograniczonym wyborze, oraz przez strone internetowa.

 

 

 

Stosunkowo ciekawie prezentuje sie holenderska oferta sklepow sieci De Tuinen. O ile w prawdziwych sklepach Eko wybor kosemtykow jest dosc mocno ograniczony (kroluje Hauschka, Weleda i Annemarie Borlind), w De Tuinen jest tych firm zatrzesienie. Trzeba jednakze uwaznie czytac etykiety, bo wiekszosc produktow w tym sklepie nie ma certyfikatow ekologicznych. Siec sprzedaje na przyklad holenderska firme Zarqa, ktora mnie osobiscie nie powalila na lopatki – szampony dla dzieci z agresynymi detergentami itp, choc ich krem do rak nie byl zly.  

 

Podobnie jak Neutral, linia kosmetykow i produkow do czyszczenia, prania itp, przeznaczona dla alergikow, czyli zupelnie bezzapachowa. Z ta firma, niestety, zapoznalam sie dosc dobrze, jednak nic nie powalilo mnie na kolana - kupuje, bo musze. Duzo lepszy jest Dermolin, rowniez bezzapachowy (skad tyle tych bezzapachowych holenderskich firm???), ale ich kosmetykow uzywam z przyjemnoscia (np kremu do rak).

 

W sieciowkach z lokalnych producentow najpopularniejszy jest chyba Dr Van Der Hoogh, kolejna z prawie-dobrych firm, tzn dobra na codzien, ale niewarta przywozenia z Holandii. Maja calkiem niezle maseczki do twarzy typu jednorazowego. Postaram sie wrzucic na dniach opis ich kremu do mycia twarzy, ktory mecze i mecze.

 

Dwie firmy, ktore moge natomiast polecic uwadze to: Herome specjalizujace sie w produktach do rak (gdzies na blogu jets o ich lakierach; lakiery jak lakiery, wiadomo, firma ma natomiast rewelacyjna pielegnacje do rak) oraz Koh, ktorego osobiscie nie uzywalam, ale slyszalam duzo dobrego o nich.



Natomiast produkty, bez ktorych nie mozna wyjezdzac z Holandii to.. spinki i gumki Zenner, absolutny must-have. Dodam o nich notke jak najszybciej!



Nie zapominajmy tez o perfumach: z Holandii wywodzi sie slynny modowy  duet Viktor& Rolf. Przypuszczam, ze ich zapachy sa dostepne na calym swiecie, warto moze jednak zaopatrzyc sie w nie u zrodla (choc uprzedzam, ich glagowe Flower bomb jest dokladnie takie, jak nazwa: duszaca, przerazliwie skodka bomba zapachowa).

 

Groetjes!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
joannea
Czas publikacji:
środa, 15 lutego 2012 13:18

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mszn napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/15 13:40:17:

    Dzień dobry! (pierwszy raz komentuję)
    Dodam od siebie, że w DeTuinen odżywki Yes to... kupuję po 7 euro, 6 na promocji, a w Polsce kosztują ok. 50 zł - do rozważenia dla polskich gości ;)

  • joannea napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/15 16:03:47:

    witaj mszn :) czy ja dobrze kojarze nick'a z lobby? (zapamietalam, bo moj malzonek ma podobna do Ciebie specjalizacje :) )

    I dziekuje za uwage o cenach!

  • mszn napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/16 12:09:45:

    Tak, tak, ja z Lobby :)

  • joannea napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/17 13:49:16:

    :)

  • Gość Elsa... napisał(a) z *.bb.online.no komentarz datowany na 2012/02/22 11:23:41:

    Nie no i tak nie ma na co narzekać....:-).....Po prawdziwą lokalną "posuchę kosmetyczną" zapraszam do Norwegii....;-)....a już prawdziwy problem z mleczkami czy olejkami do demakijażu z niskiej czy średniej półki....wszystko praktycznie wyłącznie w chusteczkach....ale....uwaga!....mamy tu Neutrala...w każdym praktycznie sklepie jest całkiem spory wybór...nawet myślałam, że to skandynawskie....proszku i płynu do płukania....używam...faktycznie "takie se"....ale się po nich nie drapiemy....:-)....i tu dość tanie są w porównaniu z innymi podobnymi produktami....

  • joannea napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/22 14:54:14:

    Ha! Ciekawostka z tymi chusteczkami, u nas sa tak pol-na-pol z mleczkami.

    Ale zastanowilas mnie z tym Neutralem - hmm. Na stronie podaja w historii firmy, ze Neutral (proszki) polaczyl sie ze Sporexem (higiena osobista), i ze poczatkowo Neutral jako kosmetyki dostepny byl tylko w krajach skandynawskich, ale nie precyzuja, w gdzie sie to wszystko zaczelo.

    Pisza natomiast, ze obecnie firma nalezy do Unileveru, wiec w sumie teraz to jeden pies...

  • Gość Elsa... napisał(a) z *.bb.online.no komentarz datowany na 2012/02/24 12:11:41:

    Jak mieszkałam w Szwecji jakieś 8 lat temu to też Neutrala było bardzo dużo....
    ....na pewno coś tam produkują i w Norge bo na płynie i chusteczkach do pupy jest napisane, że wyprodukowane tutaj.....ale w sumie jeśli to już Unilever to masz rację jeden pies....
    Tu dość fajne (norweskie) są kosmetyki Dr. Greve z w miarę dobrymi składami i wyciągami i z tutejszych roślin w składach (żurawina, moroszka i takie inne)....lubię bardzo ich chusteczki do pupy....:-)....Jest też ACO ale to chyba szwedzkie...tyle, że tu drogie...a w Szwecji było bardzo tanie....
    ale mleczek i olejków to naprawdę nie ma.....za to chusteczek nasączanych cale tony.....:-o...dobrze, ze waciki są....;-p...:-)))

  • Gość Elsa... napisał(a) z *.bb.online.no komentarz datowany na 2012/02/24 12:27:11:

    Właśnie doczytałam Dr. Greve to tez Unilever....to jakaś stara marka tutejsza...więc pewnie U ja kupił....

  • violett_ann napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/10 11:28:27:

    A co z kosmetykami Oriflame - czy w Holandii są rozpowszechnione?

  • joannea napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/16 17:47:57:

    tego nie wiem, ale nigdy sie z Oriflame nie zetknelam tutaj.

  • Gość monetka21 napisał(a) z *.upc-h.chello.nl komentarz datowany na 2013/05/05 16:36:19:

    Gorąco polecam POLSKIE KOSMETYKI w Holandii na stronie internetowej WWW.KOSMETYK.NL. Namiastka polskości zagranicą:)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Książka skarg i zażaleń: proznosc@gmail.com