proznosc

Wpis

sobota, 04 lutego 2012

Cien Lancome 605 Strass Amethyst

A tak wyglada kupiony bez czytania recenzji i bez polecenia, po prostu dlatego, ze mnie zachwycil w sklepie, cien Lancome 605 Strass Amethyst. Mialam akurat tyle czasu, zeby przeleciec palcem po powiece, i padlam - cien rewelacyjnie wydobyl kolor teczowki. No, a ze akurat byl w 50% promocji...

 

cienie lancome

 

Mam problematyczny do makijazu kolor oczu, bo sa niebieskie z duza iloscia zoltego w centrum, przez co daja wrazenie zielonkawych (a wg jednego z magikow od zen*, makrozywnosci itp, taka struktura oka oznacza, ze wpieprzam** slodycze na potege - zolte plamki to podobno zasluga wielkiej milosci do cukru - ot, ciekawostka). Wracajac do tematu, zasadniczo oznacza to, ze cienie dedykowane niebieskim oczom nie wyciagaja mi niczego z teczowki, podobnie jak te "dla zielonych". A Lancome robi mi efekt wow, i to wielki. Zaczynam wierzyc w to, ze spece w Lancome (czy L'oreal, gwoli scislosci) sa naprawde b dobrzy w kwestii cienii do powiek - kultowa Erika F, ktora mam od Sylwi, to moj drugi najukochanszy, najlepiej na mnie wygladajacy cien.

 

cienie lancome

cienie lancome

 

A sam kolor...  W opakowaniu wyglada na prawie czarny fiolet. Na swatchach jak brunatny braz, na oku zas wychodzi z niego to, co najlepsze: brazowawy, brudny fiolet, na tyle jednak malofioletowy, ze nie wysuwa sie na plan pierwszy. Innymi slowy, nie wygladam jak blachara z oczojebliwym fioletem pod brew, bo - a przynajmniej wole tak myslec - na pierwszy plan wysuwa sie kolor teczowki, bardzo dla mnie nowe doswiadczenie.

 

 

Jedno, do czego trzeba sie tu przyczepic, to brokat, ktorego w cieniu jest duzo, i ktory migruje na potege, i po 20tu minutach mam go na policzkach, bez roznicy, w aplikacji z baza czy bez. Gdyby nie ten kolor, nie meczylabym sie z nim, jednak w moim wypadku naprawde warto.

 

 

 

*uprzejmie prosze sie ze mnie nie smiac, tak, regularnie uczeszczam do uzdrowicieli.

 

** Panstwo wybacza, nie chce obrazac osob, ktore po prostu slodycze jedza czy palaszuja. Ja naprawde zaliczam sie do kategorii krancowego uzaleznienia.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
joannea
Czas publikacji:
sobota, 04 lutego 2012 20:59

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Sylwiassta napisał(a) z *.zone12.bethere.co.uk komentarz datowany na 2012/02/05 00:14:18:

    Koni, PIEKNIE CI w tym cieniu! Zazdroszcze, bo mam bardzo podobny od MUFE (moze tylko mniej ciemny) i wygladam w nim jak klabzdra! A Ty jak gwiazda filmowa, super!

    Co slychac u Ciebie, doszla do nas Twoja kartka Swiateczna...w zeszlym tygodniu! Bardzo mi mila niespodzianke sprawilas, dziekuje ogromnie i przepraszam, ze sie dlugo nie odzywalam, bedziem nadrabiac!

    Mam nadzieje, ze uda mi sie we wtorek wyleciec z Londynu na tydzien do Eindhoven i pobuszuje wtedy po roznych Kruidvatach etc. Jesli masz (oprocz genialnego podkladu Catrice z Twoich probek!) jakies porady co tez mozna kupic w Belgii/Holandii lokalnego, niedostepnego ani w UK, Francji ani w PL to ja chetnie poslucham!

    Sciskam mocno i ide dalej nadrabiac czytanie Twojego bloga - to oko mnie zachwycilo to tez musialam NATYCHMIAST skomentowac!
    Sylwia

  • Gość Sylwiassta napisał(a) z *.zone12.bethere.co.uk komentarz datowany na 2012/02/05 00:17:05:

    Ha! I wlasnie przeczytalam, ze Erika F ode mnie Ci swietnie sluzy - u mnie efekt byl podobny co do tego cienia MUFE, w teorii bomba w praktyce katastrofa. Musimy zrobic deal - wszystkie cienie z ktorymi mi nie podrodze, bede odtad odsylac do Ciebie!

    Wiec zeby nie byc goloslownym polecam Ci sprobowac MACowska Patine hihi. U mnie efekt jak wyzej, u Ciebie moze sie okazac odkryciem lutego ;)

  • Gość Elsa... napisał(a) z *.bb.online.no komentarz datowany na 2012/02/05 13:20:47:

    Wspaniale wyglądają Twoje oczy w tym cieniu!...:-)

  • Gość Izabela napisał(a) z *.retsat1.com.pl komentarz datowany na 2012/02/06 19:43:44:

    O kurcze! Ja mam takie same oczy! Ciemna obwódka na zewnątrz i żółtawe plamki przy źrenicy. Ale muszę przyznać, że boję się takich kolorów, bo w brudnych fioletach wyglądam jak z podbitym okiem... Może niesłusznie? Bo Ty wyglądasz wspaniale!
    I w sumie to zjadłabym coś słodkiego ;) Chociaż normalnie nie przepadam za słodyczami....

  • joannea napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/15 11:43:57:

    Jej, Dziewczyny, jak mi sie milo zrobilo :)
    Mam straszliwe zaleglosci internetowe - padl nam ruter, w pracy nie za bardzo moge wchodzic na prywatne strony (ba, nawet nie mialam zapamietanych na pracowym komputerze hasel), a do tego wyladowalam na moment w szpitalu, nic powaznego, ale stres byl.
    Dzis za to jestem sama w domu :) i odpoczywam, przy okazji odrabiajac zaleglosci sieciowe.

  • joannea napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/15 11:44:42:

    Sylwio: jak to, bedziesz w NL i ja nic o tym nie wiedzialam? Zaraz pisz mi szybciutko, kiedy i gdzie, pomyslimy o jakiejs kawce!!! Ja za to bede chyba w polowie marca w Londynie, obysmy sie tylko nie minely!

  • joannea napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/15 11:47:14:

    Sylwia => wypisalam sobie nazwy paletek, bede szukac ;) choc bana jakims cudem nadal sie trzymam :)
    Elsa => dziekuje :)
    Izabela => ;) moj pan uzdrowiciel bylby bardzo zaniepokojony wystepowaniem takiej teczowki przy braku uzaleznienia od cukru ;) Ja wogole mam wrazenie, ze ci wszyscy magicy sa dobrzy, ale jako lek stymulujacy autosugestie ;). Co do fioletow, mi efekt podbitego oka robia brazy, wiec dla kazdego cos milego ;)

  • Gość malwina napisał(a) z *.range81-159.btcentralplus.com komentarz datowany na 2017/08/28 09:49:48:

    Wszelkie właśnie ciemne fiolety vel śliwki to kolory podkreślające zielone oczy;) Cien wygląda rewelacyjnie i bardzo ładnie podkreślił toje oczy. :)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Książka skarg i zażaleń: proznosc@gmail.com